Dokąd zmierzamy, dokąd zmierza człowiek, świat?

Dokąd zmierzamy?
To pytanie z pewnością zadaje sobie na pewno każdy myślący człowiek. A tych jest niestety coraz mniej mimo wzrostu populacji.
Nie obwiniam nieświadomych ludzi za to, raz że nie mi ich oceniać a dwa że pewne okoliczności sprawiają, że jest tak a nie inaczej.
Ale zarówno ci świadomi i nieświadomi zbierają żniwo postaci cierpienia w każdym aspekcie.

Dokąd zmierzamy, dokąd zmierza człowiek, świat

Cywilizacja, postęp, nauka – jesteśmy dumni, że jest naszym udziałem, traktujemy inne prymitywne cywilizacje np. Indian z dorzecza Amazonki za coś gorszego, bo nie mają samochodów, telefonów komórkowych i kuchenek mikrofalowych. Więc z założenia czynimy iluzję, że oni żyją gorzej.
Nic bardziej mylnego, oni są o wiele szczęśliwsi, bo nie zatracili kontaktu z Naturą, z pierwotnym Źródłem.

Czytamy nagłówki co udało się wynaleźć naukowcom, co opracować by żyło się nam lepiej.
Niestety, nic nie jest wdrażane, wiele rzeczy jest pomijane po „swoim czasie na antenie”, wiele rzeczy służy prywatnym interesom.
Są dwie rzeczy, które tworzą tzw rozwój – szybko rozwijające się technologie, które nie wiadomo jaki zostawią wpływ oraz biurokracja, tworzenie ton akt przepisów, zakazów, nakazów po to by kontrolować wolny rozwój, by konfrontować człowieka z człowiekiem.
Nie będę się nad tym skupiać, bo ta ostatnia kwestia wynika nie tyle z zagrożenia terroryzmem, ale asekuracji rządzących na wypadek buntu „poddanych”.
Jednak większość uznaje administrację państwową i międzypaństwową za Władzę, nie za pracowników wykonujących swoje obowiązki za wynagrodzenie, ale za władców.

Mimo, że żyjemy w ciekawych, aczkolwiek niebezpiecznych czasach, każdy z nas wspólnie i z osobna powinien zastanowić się o co w tym wszystkim chodzi ?

Nasze zdrowie jest w rękach korporacji farmaceutycznych działających dla zysku, którym podporządkowane są rządy i parlamenty poszczególnych państw.
Więzy rodzinne, społeczne kompletnie rozpadają się przez wszechobecną politykę i tzw pranie mózgów przez media.
Nie dbamy o naturę, niszczymy środowisko-nasz dom na potęgę, ile można. Nie dbamy o dobrostan zwierząt i wszystko to co żyje w naturze, o innych ludzi, o przyszłe pokolenia.
Odwieczne wartości stanęły do góry nogami, promuje się to co jest sprzeczne z rodzajem ludzkim.

Ulegamy iluzji, mało tego żyjemy w iluzji.
Wydaje nam się że gdzieś tam są mądrzejsi, sprytniejsi, którzy wiedzą co czynią za nas, a my nie musimy zawracać sobie głowy, byle zarobić na kredyt.
Dzień za dniem się wlecze, ważne że jest Internet, można poklikać i „odpocząć”

Nic z tego, nasza natura nie daje spać, nie daje żyć normalnie, nie daje funkcjonować.
Dlaczego?
Odpowiedź jest prosta, człowiek wszedł w zbyt bliski kontakt z iluzją i nie może odnaleźć prawdy, tego co w nim drzemie.

dokąd zmierza ludzkość serce

O tym co się dzieje w naszej duszy wie tylko serce.
Nie umysł, nie rozum który jest ograniczony.
Umysł pomimo, że chce przeżyć bo taka jego natura,  potrafi właściciela zaprowadzić w szybkim tempie do grobu.
Oczywiście właściciel umysłu może mieć nadzieję, że otrzyma piękną kwaterę na prestiżowym cmentarzu, ale to z pewnością nie polepszy jego nastroju.

Gdzie czai się podstęp?
Jak można go można odnaleźć?
Na pewno nie w zaprogramowanym umyśle ale w sercu.
Kiedy otworzysz przepastne serce, znajdziesz tam źródło, prawdę.
W tej ukrytej głębi jest prawda.
Jeśli to zrobisz, ta odwieczna prawda zsynchronizuje się z tymczasowym pojazdem – Twoim ciałem.
I nic nie będzie już ukryte, niewiadome.
Pozostanie akord, harmonia, także ciało się sprzęży, nie będzie więcej powodów by dawać sygnałów w postaci bólu, choroby, depresji.

Kiedy ten stan można poznać? – kiedy nie ma wątpliwości, kiedy wiem że czynię dobrze, ale to nie wynika z kalkulacji i obliczeń procesora jakim jest umysł – ale z pierwotnej materii, źródła, i wewnętrznego czucia tego kim jestem naprawdę.

Najpierw „ja jestem”, wszystko inne to konsekwencja.
Zapomnieliśmy kim jest „ja jestem” nie utożsamiamy się z tym, utożsamiamy się z ciałem, umysłem, myślami i dlatego utraciliśmy kontakt z Wszechwiecznym, który stworzył naturę, który dał nam życie.

Jeśli otworzysz serce, zobaczysz, że nie ma tam pieniędzy, zaszczytów, chwały, zawiści,zazdrości, kariery, kalkulacji, imion, nazwisk, państw, granic. Nie będzie pytania dokąd zmierzamy, nie będzie żadnych pytań.
Zostanie tylko PRAWDA, miłość, ufność
Będzie tylko to co tak naprawdę pragnie twoje serce, serce napełnione Źródłem.
I ta prawda nie pozwoli Ci krzywdzić ani samego siebie ani żadnej innej istoty.

Bogusia della Porta

Przeczytaj także...

loading...
%d bloggers like this: