Indeks glikemiczny (IG) do lamusa?

Indeks glikemiczny (IG) jest definiowany jako średni, procentowy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu porcji produktu zawierającej 50 gram węglowodanów.
Wzrost poziomu cukru we krwi po spożyciu 50 gram węglowodanów przyjęto jako podstawę skali (100%).

Np. indeks glikemiczny 100 oznacza, że po spożyciu 50 gram danego produktu, poziom cukru we krwi wzrośnie o 100%  tak samo jak po spożyciu 50 gram czystej glukozy.

Rzekomo indeks glikemiczny pomaga osobom chorym na cukrzycę, odchudzającym się , sportowcom bądź osobom chcącym zdrowo się odżywiać, po to by lepiej wybierać węglowodany wg ich zdolności zwiększania poziomu cukru we krwi.

Indeks glikemiczny

Aby wyznaczyć indeks glikemiczny, podaje się  grupie kontrolnej dany produkt żywnościowy zawierający 50g węglowodanów.
Po czym przez 2h co 15 minut dokonuje się badania poziomu cukru we krwi.
Próbki krwi są wykorzystywane uwzględniając inne czynniki do wyznaczania krzywej odpowiedzi na stężenie cukru we krwi. Wyniki trafiają do międzynarodowej tabeli IG prowadzonej przez Uniwersytet Sydney.

Indeks glikemiczny ma dwa podstawowe ograniczenia:

Po pierwsze: fruktoza zwykle rejestruje niskie wyniki IG.
Niektóre pokarmy zawierające fruktozę uznawane są za zdrowe, nawet jeśli nie są.
Głownie dotyczy to produktów „bez cukru”, które mają niewiele błonnika i czystego cukru. Np. syrop z agawy czy cukier kokosowy, często reklamowane jako „zdrowe” z powodu ich niskiego IG.
Agawa rzeczywiście mogą mieć niższy IG niż sacharoza (cukier stołowy), ale to nie sprawia, że jest ​​zawsze zdrowsza. Ten sam problem dotyczy soków owocowych.
Jeśli przeszukasz bazę IG zobaczysz, że sok jabłkowy, pomarańczowy, czy z marchewki mają niskie indeksy glikemiczne.
Sok pomarańczowy może nawet niższy (46) od całych pomarańczy (waha się od 31 do 48).
Zauważ, że każdy wynik poniżej 55 uważany jest za „niski”.
Soki zawierają duże ilości skoncentrowanego cukru, bez błonnika, nadmierne ich spożywanie wręcz rujnuje metabolizm. 

poziom cukru we krwi indeks glikemiczny

Po drugie: wskaźniki indeksu glikemicznego nie nie mogą być normalizowane.
Jak wspomniano powyżej, Uniwersytet w Sydney oblicza IG na podstawie średnich prób.
To jest zdecydowanie niewystarczające, ponieważ nie wszyscy jednakowo reagują na spożycie danej żywności w ten sam sposób.
Niedawne badania wykazały, że ten sam produkt żywnościowy może wpływać na poziom cukru we krwi w dramatycznie różny sposób u różnych osób.
Naukowcy izraelscy przeprowadzili badania na grupie 800 osób w wieku od 18-70, zdrowych i w stanie przedcukrzycowym.
Zebrali dane o stanie zdrowia, wykonali pomiary ciała, badania krwi, oznaczali poziom glukozy itp.
Zbierali dane w sumie dotyczące 46,898 posiłków.

Indeks glikemiczny badanie krwi

Przez tydzień kontrolowali poziom cukru we krwi uczestników badań co 5 minut.
Wyniki testu skomentował kierownik projekt Eran Segal

Istnieją głębokie różnice pomiędzy wzrostem cukru we krwi po tych samych posiłkach u różnych osób.

Źródło

Jednym z powodów dlaczego indeks glikemiczny nie może być standaryzowany jest fakt, że wzrost cukru we krwi po konkretnym posiłku zależy od cech indywidualnych, a do głównych czynników zalicza się  stan jelit i mikroflory bakteryjnej.

Współczesna medycyna hołduje zasadom standaryzacji procedur
A przecież każdy organizm jest odrębny i indywidualnie reaguje na żywność, leki i czynniki środowiskowe.
O czym wiedzieli już starożytni a co na szczęście podtrzymują lekarze medycyny holistycznej.

 

Przeczytaj także...

loading...
  • sekretyzdrowia

    Oczywiście, Panie Danielu ma Pan racje. Nie odstawiamy do lamusa, zadajemy pytanie. Ale w świetle ostatnich badan, skoro nie jest to pewne i oczywiste, nie należy ślepo wierzyć i kierować się tabelkami

    • aga

      czyli jak wszędzie – tylko zdrowy rozsądek może nas uratować :)

  • Łukasz

    Tak zwane powikłania od cukrzycy to nie tylko powikłania od wysokiego cukru ale także a często przede wszystkim od wysokiego poziomu insuliny towarzyszącemu insulinooporności. Stąd popieram tezę iż ślepe trzymanie się ”za wszelką cenę” niskiego cukru za cenę przeinsulinownia jak to ma z reguły miejsce u nas to droga donikąd. W zasadzie to nie znam nikogo z cukrzycą typu 2 komu tabelki sprawdzają się, w większości przypadków jest na odwrót. Przykładem są owoce, z nimi walczą tzw ”fachowcy” a ciężko znależc kogoś komu rośnie cukier po bananie lub jabłkach. Jeżeli tak – to z reguły rośnie po wszystkim. Dlatego może faktycznie zacznijmy traktowac IG jako ciekawostkę a nie wyrocznię ?

%d bloggers like this: