Jak odróżnić lekarza od konowała ?

Jak odróżnić lekarza od konowała ?

Przepraszam z góry za tytuł tego artykułu, ale niestety, żyjemy w czasach kiedy wiele osób po studiach medycznych, którym powierzamy to co mamy najcenniejsze -swoje zdrowie a nawet życie nie dorosło do roli, którą chce pełnić.

jak odroznic lekarza od konowala

Nie neguję –  jest wielu wspaniałych lekarzy, którzy z poświeceniem i najlepszą wiedzą chcą pomagać cierpiącym, chorym.
Ale wielu z nich mimo najlepszych chęci nie ma odpowiedniej wiedzy holistycznej, dysponują tylko tym czego nauczyli się na uczelniach i kursach z podręczników sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne, którym przyświeca jeden cel – zysk po tzw trupach.
Dlatego nie mają najmniejszego pojęcia jak wyleczyć,  mogą tylko podtrzymywać tzw. leczenie ku radości i zyskom sponsorów

Spotkałam i jednych i drugich.

Przez wiele lat borykałam się z alergią, nie na konkretne alergeny, ale w momencie kiedy organizm był osłabiony np. z powodu infekcji, przyplątywała się alergia i organizm kolokwialnie mówiąc leżał.
Niby nie byłam na tyle chora by wziąć zwolnienie i położyć się do łóżka, ale byłam osłabiona, pociłam się przy najmniejszym wysiłku, ciało miało podwyższoną temperaturę, czułam dziwne ciepło w gardle, kaszel, zatkane zatoki

W świetle badan medycznych nie było źle – a wg lekarzy nawet dobrze, w świetle tego jak się czuło moje ciało – fatalnie.

Dostawałam chemiczny środek na receptę, który niwelował objawy.
W tej chwili ten specyfik został wycofany z rynku przynajmniej amerykańskiego, nazywał się Hismanal – ze względu na niemal zabójcze działanie na serce i układ krążenia można go było przyjmować maksymalnie 10 dni.

Na szczęście w Ameryce, trafiłam na starego żydowskiego lekarza, który dawał mi różne naturalne specyfiki, Hismanalu nie przepisywał, dawał mi pojedyncze próbki maksymalnie na 2 dni terapii.

lekarz koncerny farmaceutyczne

Po przyjeździe do Polski, zdarzył mi się incydent z zębem leczonym wiele lat temu kanałowo, ząbek był piękny na zewnątrz, ale wewnątrz po prześwietleniu nadawał się tylko do usunięcia.
Ponieważ znieczulenie nie działało, musiałam poczekać aż antybiotyki zaczną działać, by można było zrobić zabieg dentystyczny.

Przez 2-3 dni, nie byłam w stanie funkcjonować, chodziłam po ścianach, pewnej nocy zażyłam cale opakowanie środków przeciwbólowych w odstępach co godzinę.

Ząb szczeliwie usunęłam, ale zaraz po tym przybłąkało się przeziębienie i alergia.
Polska lekarka rodzinna , która  leczyła mnie przez co najmniej  przez 2 miesiące bez skutku przepisywała mi właśnie Hismanal.
Jak brałam było ok, jak odstawiałam symptomy wracały – w końcu odwazylam się jej powiedzieć, że ten środek ma skutki poważne skutki uboczne, niszczy mi serce – a ona na to jak pomaga na alergie trzeba brać !

W sumie z punktu widzenia tej lekarki żaden problem – jak zrobi inwalidę z dwudziestoparoletniej kobiety  – to nie jej problem. Zajmą się najwyżej kardiolodzy z ich procedurami. Ona jest czysta – usunęła objawy na które się skarżyłam

Wobec tego ostatniego jej stwierdzenia –  receptę wyrzuciłam natychmiast po wyjściu z gabinetu

Poszukałam innych prywatnych lekarzy, w końcu kiedy dostałam cały zestaw różnych leków w tym wziewnych – zadzwoniłam do mojej mamy i poprosiłam „omów w mnie z lekarzem KK” (który leczył mnie jak byłam dzieckiem).
Mama mi odpowiedziała, a po co ci to ? przecież masz tylu lekarzy specjalistów w Warszawie.

Na szczęście, pogderała ale mnie umówiła, pojechałam z tymi wykupionymi lekami, których do tego czasu nie odważyłam  się używać.
Prawdziwy lekarz dokładnie mnie przebadał i powiedział tak, zrobimy badania, na teraz dam naturalny nieinwazyjny antybiotyk i lek oczyszczający, plus ziołowe środki.
Po badaniach zobaczymy co w płucach, oskrzelach, gardle i dalej będziemy myśleć.
Te wszystkie specyfiki co dostałaś wyrzuć!!, bo to leki niepotrzebne tobie, to leki dla starego astmatyka, zniszczą ci doszczętnie śluzówkę i dopiero zaczną się prawdziwe problemy !

Dzień później wyjechałam, miałam co prawda trudny lot bo zatkane zatoki  i drogi oddechowe. Ale już po locie poczułam się lepiej.

Szybko zniknęły objawy alergii, osłabienia, dostałam zastrzyk energii.
Po czym za jakiś czas wyjechałam na Sri Lankę, do centrum ajurwedy gdzie pozbyłam się zupełnie alergii. Prawdopodobnie lecząc się zgodnie z zaleceniami tzw lekarzy a wg mnie konwalow, w tej chwili byłabym wrakiem człowieka, tylko dzięki mojemu szóstemu zmysłowi dziś jestem zdrowa, nie choruję i mam się dobrze.

Po prostu : Wzięłam swoje  zdrowie w swoje ręce.

Dlatego każdemu radzę:

Jeśli masz lekarza, który nawet nie patrząc na Ciebie przepisuje recepty lub powiela recepty bez głębokiego wywiadu i badania, jeśli nie tłumaczy dlaczego przepisuje dany antybiotyk zwlaszcza dziecku, sterydy bądź inne inwazyjne środki chemiczne, jeśli nie widzi związku pomiędzy choroba a twoja psychiką, dietą, stylem życia, ostatnimi przeżytymi traumami, oraz nie pyta o to jak fizjologicznie działa organizm w ostatnich dniach i co się zmieniło, nie zna ziół i naturalnych metod –  to jak najszybciej uciekaj.

Świadomie czy nie ten człowiek ci zagraża.

Primum non nocere – z łac. po pierwsze nie szkodzić. To jedna z naczelnych zasad etyki lekarskiej, tzw. przysięga Hipokratesa składana przez lekarzy od starożytności – już nie obowiązuje zgodnie z nowymi regulacjami – bo przecież jako cywilizacja idziemy do przodu :)

Ps. Inna prawdziwa historia, skandaliczna warta poznania  TUTAJ

 

medycyna naturalna

Przeczytaj także...

loading...
%d bloggers like this: