Rak szyjki macicy – psychoza strachu podsycana przez media

Rak szyjki macicy  jest trzecim po raku piersi i płuc najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. Rokrocznie jest diagnozowany u 60 tysięcy Europejek, z których połowa umiera. Wg wyników światowego badania CONCORD-2 śmiertelność rak szyjki macicy zabija aż o 70% więcej Polek niż wynosi przeciętna dla krajów Unii Europejskiej. Tyle oficjalne dane.

Jeden z poczytnych magazynów ilustrowanych adresowanych do kobiet podaje:

Rak szyjki macicy zabija codziennie pięć Polek.
Dlaczego?
Kobiety unikają badań profilaktycznych, które są ….. najskuteczniejszą bronią w walce z tym nowotworem. Nie zwlekaj – badaj się.

Czytam i oczom nie wierzę.
Zdaję sobie sprawę, że większość kolorowej prasy ma na celu ogłupianie społeczeństwa, ale żeby aż tak? Badania profilaktyczne nazywać najskuteczniejszą bronią?
Profilaktyka z definicji ma zapobiegać a nie wykrywać. Swoją drogą, tzw. badania profilaktyczne mają na celu szukanie chorób, często tam gdzie ich nie ma, po to tylko by wdrożyć leczenie przynoszące olbrzymie zyski biznesowi medyczno-farmaceutycznemu.

Dalej czytamy

Najczęstszą przyczyną zachorowania na raka szyjki macicy jest przewlekłe zarażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). Najgroźniejsze są typy HPV16 i 18, które wywołują aż 75% zachorowań. [….] Ryzyko powstania raka szyjki macicy znacznie zmniejsza szczepienie przeciw HPV, zalecane w polskim Programie Szczepień Ochronnych. Szczepionki przeciwko HPV skutecznie chronią przed zakażeniem genotypami HPV [a więc w domyśle drogie Panie szczepcie się a rak szyjki macicy wam nie zagrozi]

Wirus brodawczaka ludzkiego jest przenoszony drogą płciową, więc szczepionka daje najlepsze efekty, jeśli jest podana dzieciom. Niestety, prawda jest taka, że tylko 5-10% polskich dziewczynek w wieku 10-11 lat jest zaszczepionych przeciwko HPV źródło: SHAPE 02/15 strona 58

I chwała Bogu, że nie okaleczono więcej dzieci. O tragicznych skutkach ubocznych tejże szczepionki, wręcz okaleczeniach pisaliśmy już niejednokrotnie, więc nie będę kontynuować tym bardziej, że każdy zainteresowany niemalże wszędzie może znaleźć informacje o powodach dlaczego niektóre kraje w atmosferze skandali wycofują feralne szczepionki z rynku. Polska jak widać jest poligonem doświadczalnym w tej materii.

niebezpieczna szczepionka HPV

Rak szyjki macicy a HPV – czy istnieje związek?

Nie ma żadnych prac naukowych, potwierdzających, że rak szyjki macicy powstaje w wyniku  zarażenia wirusem HPV  oraz, że szczepionki stanowią ochronę. Są natomiast dane, że wirus powodujący zapalenia dróg rodnych samoistnie ginie w ciągu roku, najwyżej 2 lat.

Dr Diana Harper była czołowa ekspert odpowiedzialna za badania II i III fazy bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek przeciw HPV Gardasil™ i Cervarix ™  i zarazem autorka wielu prac naukowych, na Międzynarodowej Konferencji w Reston w stanie Wirginia z rozbrajającą  szczerością stwierdziła, że ryzyko zachorowania na raka z powodu zakażenia  HPV niemalże nie istnieje.
W rzeczywistości ponad 70% wszystkich zakażeń organizm „wyczyści” samoistnie bez żadnego leczenia w ciągu pierwszego roku, w ciągu 2 pierwszych lat aż 90%.

W rezultacie w 3-cim  roku pozostanie tylko 10% infekcji, z czego kolejne 5% będzie w fazie regresji.
A więc zaledwie 5% może (nie musi) rozwinąć się  zaledwie w tzw. stany przedrakowe.

Jeżeli sam czołowy członek zespołów badawczych nad szczepionkami prezentuje takie dane, to prawdopodobne ryzyko jest na granicy błędu statystycznego.

Skąd się bierze rak szyjki macicy, stany przedrakowe i stany zapalne dróg rodnych? 

Za utrzymanie prawidłowego stanu zdrowia dróg rodnych jak wiadomo odpowiedzialna jest prawidłowa flora bakteryjna stanowiąca jej barierę ochronną.
Kiedy jest nienaruszona – żadne wirusy, bakterie, grzyby nie będą stanowiły zagrożenia, a więc nie będzie stanów zapalnych, przedrakowych i rakowych.

Śluzówkę narządów rodnych zamieszkują różnorodne bakterie, w tym około 95% pożytecznych bakterii kwasu mlekowego, które zapewniają odpowiedni kwaśne pH. Zbyt mała ich ilość to otwarta droga do namnażania się różnorakich patogenów, w rezultacie czego powstają stany zapalne, grzybice, drożdżyce lub zakażenia wirusowe.

Niestety, bardzo łatwo jest zachwiać równowagę panującą w tak wrażliwym na wszelkie czynniki środowisku jakim są narządy rodne kobiety. Czasowe osłabienie bariery ochronnej może być spowodowane zażywaniem antybiotyków, przeżytym stresem, ogólnym obniżeniem odporności, niewłaściwą lub coraz częściej nadmierną higieną i podrażnieniami wywołanymi środkami chemicznymi – są to kosmetyki do higieny intymnej, tampony, podpaski, środki plemnikobójcze itd

Szczególnie niebezpieczne są tampony, Audrey Gloaguen, która przeprowadziła dziennikarskie śledztwo nazwała je chemicznym śmietnikiem.  Produkowane z mieszanki bawełny i sztucznego jedwabiu powstającego z celulozy drzewnej mają kolor jasnobrązowy. By ładniej wyglądały wybiela je się przy pomocy pochodnych chloru – dioksyn – silnych rakotwórczych substancji. Poza chlorowanymi dioksynami zawierają pestycydy, herbicydy, środki owadobójcze w tym groźne DDT stosowane przy uprawie bawełny.

chlor tampony podpaski

Wszystkie te toksyny z łatwością przedostają się do organizmu przez bardzo chłonne błony śluzowe narządów rodnych, wybielacz w postaci chloru dodatkowo „wyżera” barierę ochronną prowadząc definitywnie do zniszczenia flory bakteryjnej.
Jeśli zatem kobieta przez kilka dni w miesiącu używa sztucznie wybielanych chlorem środków higieny intymnej – tamponów i podpasek, a na co dzień chemicznych płynów wcale nie dziwi fakt, że zaczynają się problemy.
Żadna z pań nie odważy się wyprać delikatnej koronkowej bielizny w chlorowych wybielaczach doskonale zdając sobie sprawę, że ją tym zniszczy. Czy tak trudno pomyśleć co chlor czyni z wrażliwymi częściami ciała?

Z kolei dlaczego lekarz ginekolog w ramach profilaktyki, zamiast ostrzec pacjentkę zachęca do toksycznych szczepień ewentualnie jeśli zaistnieje problem niezwłocznie zaleca leczenie farmakologiczne lub chirurgiczne co kończy się właśnie tak jak wskazują przytoczone dane statystyczne na wstępie.

Żyjemy w dziwacznym świecie… nie zmienia to jednak faktu, że rak szyjki macicy nie powstaje z powodu wirusów czy innych patogenów, ale na skutek nowoczesnych zdobyczy cywilizacyjnych, wygody i niewiedzy. Podobnie jest w każdej innej dziedzinie.

Bogusia della Porta

Referencje
Chemicals in Feminine Hygiene Products and Personal Lubricants
Environ Health Perspect DOI:10.1289/ehp.122-A70
Les tampons hygiéniques sont-ils dangereux pour la santé
Le Monde

Przeczytaj także...

loading...
  • Natalia

    Witam, jestem posiadaczką wirusa HPV i nie do końca rozumiem ten artykuł. Opowiem swoją historię i proszę o podpowiedź co wg Państwa w mojej sytuacji powinno być zrobione. O wirusie dowiedziałam się 3 lata temu. Po 6 mcach okazało się, że powstał CIN1. Lekarz kazał to tylko kontrolować. Po roku okazało się, że jest CIN2. Lekarz powiedział, że poczekamy jeszcze pół roku, bo być może zmiana się cofnie lub zniknie. Niestety nic się nie zmieniło, a ponieważ staraliśmy się o dziecko zrobiony został zabieg wypalania i wymrażania tych zmian. Po 9ciu mcach mam jedynie przewlekłe zapalenie błony, które niebawem zacznę leczyć antybiotykami. Czy niepotrzebnie został zrobiony zabieg? Czy mój przypadek nie wskazuje na to, że wirus HPV prowadzi do CIN1, później do CIN2, a ostatecznie mógł doprowadzić do CIN3 i raka? Nie chcę podważać Państwa teorii, jedynie chciałabym zrozumieć to na swoim przykładzie…

  • nawiedzona

    Czyli powinniśmy się cofnąć w rozwoju, odrzucić zdobycze nauki i zamieszkać w jaskiniach? Zawsze po epoce wiedzy i kultury nastawał czas wiary i niewiedzy.

%d bloggers like this: