Stan zębów, a często leczenie dentystyczne przyczyną chorób ogólnoustrojowych

 

Wszyscy wiemy, że o zęby należy dbać po to by aby mieć ładny uśmiech i mieć czym gryźć, dlatego w większości dbamy o nie, czasami przesadnie co jak twierdza niektórzy specjaliści i pokazują badania, może skończyć się chorobami ogólnoustrojowymi, przewlekłymi i ostrymi tylko pozornie nie związanych ze stanem przyzębia.

Często jest tak, że osoba cierpiąca na nowotwór, chroniczne zmęczenie, choroby układu krążenia, schorzenia nerek lub inną wyniszczającą chorobę, mimo właściwej diety, suplementacji, prowadzenia zdrowego trybu życia choruje – a choroba mimo podjęcia wszystkich możliwych środków nie cofa się.

W takich przypadkach, o czym się oficjalnie nie mówi, w pierwszej kolejności  należy sprawdzić stan uzębienia, dziąsła, wypełnienia ubytków, protezy , czy wcześniej przebyte leczenie kanałowe, które jak się okazuje może być niebezpieczne i może powodować poważne, w efekcie nawet śmiertelne skutki i rozwój chorób ogólnoustrojowych. Orientalni medycy już tysiące lat temu wiedzieli, że zdrowie zębów i dziąseł jest odbiciem stanu zdrowia całego organizmu.  Pierwszym zachodnim naukowcem , który 70 lat temu na podstawie długoletnich badań  wysunął teorię, że stan uzębienia i kanałów zębowych  determinuje stan zdrowia był dr Weston A Price, dyrektor badań w American Dental Association.  Dr Price badał  przyczyny próchnicy  i jej skutki. Późniejsze badania to potwierdziły.

Filozofia leczenia dentystycznego, opiera się na tezie, iż zęby należy ratować za wszelką cenę , wszystkimi dostępnymi środkami z użyciem jak najtrwalszych materiałów.  Nie bierze się pod rozwagę długoterminowych efektów toksycznych.  Rozsądniej byłoby uznać, że żaden ząb nie jest wart uratowania, jeśli uszkadza nasz system odpornościowy. Dentyści nie widzą toksycznych efektów, ponieważ nie zwracają na nie uwagi.  Jeśli pacjent będzie miał wykonane trzy wypełnienia amalgamatowe, a po tygodniu zawiodą go nerki, nie zgłosi się do dentysty ale do internisty, i nikt nie połączy tych faktów.  Tym bardziej, nikt nie połączy  zabiegów leczenia kanałowego z opóźnionymi w czasie efektami chorób ogólnoustrojowych.

 

 

Zęby leczone kanałowo to zęby martwe, które należałoby usunąć a kanały zębowe dokładnie wyczyścić. Przy leczeniu kanałowym, zostawia się martwy ząb, który jest już ciałem obcym dla organizmu, usuwa się zainfekowane tkanki czyli nerw i naczynia krwionośne z kanału korzenia i komory po czym wypełnia się materiałem dentystycznym, zamykając otwór.  Problem jest taki, że fizycznie nie da się dokładnie i skutecznie oczyścić wszystkich kanałów, które stają  się inkubatorami bardzo toksycznych bakterii beztlenowych, a które mogą przedostawać się do krwioobiegu wywołując poważne problemy zdrowotne wiele lat później – choroby serca, mózgu, nerek, nowotwory i wiele innych.

Dr Hal Huggins, lekarz dentysta, badacz i wykładowca z 50 letnim stażem  pisze, że

87% z 1500 zębów po leczeniu kanałowym  badanych pod mikroskopem było skażone bakteriami, a u 72,1  pacjentów wykryto we krwi bakterie identyczne, z tymi które znajdowały się w kanale zębowym.

Inne niebezpieczeństwa związane z zabiegami dentystycznymi to amalgamatowe wypełnienia zawierające rtęć i inne toksyczne związki chemiczne które się stopniowo uwalniają przedostając do krwioobiegu, metalowe koronki, mostki, różowe protezy, porcelanowe sztuczne zęby, aparaty ortodontyczne i metalowe komponenty.

Oczywiście najlepiej dbać o stan uzębienia tak aby nie dopuszczać do próchnicy, niemniej jednak jeśli już mamy problem, najlepiej znaleźć dentystę stosującego alternatywne metody leczenia, nie stosującego komponentów stomatologicznych wszelkich metali w tym rtęci.
Źródła
97% pacjentów w terminalnym stadium raka miało w przeszłości zabieg leczenia kanałowego
Kanały zębowe siedliskiem toksycznych bakterii

The Secret Poison in Your Mouth: Banish the HIdden Cause of Cancer, Heart Disease and Arthritis
Toksyczne wypełnienia dentystyczne

Przeczytaj także...

loading...
  • ben po

    Witam, mam 67 lat skończone, nie mam ani jednego zęba w ustach, ale mam pytanie, byłem szczepiony kilka lat temu przeciwko grypie, ale jeszcze dłużej stwierdzono u mnie astmę oskrzelową, czym dokładnie mogę uwolnić się od rtęci i aluminium co wiem że są w tych paskudnych szczepionkach. Lubię kurkumę itd. i robię z pieprzu i kurkumy mieszankę i zalewam to oliwą z oliwek, czy są jeszcze inne sposoby? Dziś słyszałem o kolendrze, itd.

%d bloggers like this: