Dieta, która czyni cuda cz. II + przepis na detoks cukrowy

 

Prawie każdą, nawet najcięższa chorobę można wyleczyć samemu Dieta, która czyni cuda  cześć  I

 

zdrowa dieta

 

Dieta, która czyni cuda – to nie dieta – to właściwe odżywianie czyli karmienie organizmu, narządów, komórek i tkanek naturalnymi substancjami, które dają odporność, siłę witalność, energię i mają generalny wpływ na dobre samopoczucie, szczupłą sylwetkę, piękną cerę i włosy.

 

Stosując się do jej zasad pozbędziemy się m.in. chronicznych nawet poważnych problemów zdrowotnych, wystającego brzuszka czy złego samopoczucia.

Od czego należy zacząć ?

 

Po pierwsze należy sobie głęboko wziąć do serca podstawę: organizm ludzki składa się żywych komórek, które musza być zasilane naturalnym paliwem, a nie sztucznymi produktami wielkiego przemysłu i fabryk.

A obecnie prawie cała „żywność” na półkach w supermarketach nie nadaje się do jedzenia. To produkty marketingowe tworzone dla zysków. 

Przyczyną większości chorób, w tym wszystkich cywilizacyjnych są toksyny – otwarcie już o tym mówi coraz więcej naukowców, lekarzy, specjalistów.
Nie trzeba wielkiej filozofii, aby domyśleć się, że organizm zatruty toksynami nie pracuje tak, jak należy. Wtedy pojawia się choroba, aby zagłuszyć objawy lekarz przepisuje dodatkową porcję chemii w postaci lekarstw.

Ludzki organizm jest skonstruowany doskonale. Jest w nas superinteligentny mechanizm leczący – to system immunologiczny. Doskonalszy twór niż nauka jest w stanie wytworzyć. Ten doskonały mechanizm potrafi wyleczyć każdą chorobę, wymieniać uszkodzone komórki na nowe, ma w sobie wszystkich specjalistów od kardiologa po onkologa, ale aby ten mechanizm samouzdrawiania działał potrzebuje paliwa najlepszej jakości – a my mu tego paliwa nie dostarczamy – dlatego chorujemy.

 

Dance in sunset

 

Jak już mamy świadomość tego, że chcemy zmienić nasze życie, chcemy być zdrowi, szczupli, energiczni, przystępujemy do działania. W pierwszej kolejności należy wyeliminować z diety produkty spożywcze i zastąpić je żywnością. Bez tego na pewno nie będziemy zdrowi, a żadna nawet najbardziej drastyczna dieta nie przyniesie rezultatów przy odchudzaniu – najwyżej efekt jojo.

 

 

Zadanie na początku nie jest proste, musimy przejść detoks.

 

Producenci śmieciowego jedzenia dodają cukier, sól, olej roślinny i sztuczne polepszacze smaku do większości produktów – są to składniki, które powodują uzależnienia, cukier może powodować nawet tak silne jak kokaina. Naukowcy odkryli, że szczury, które zostały nauczone jedzenia fast foodów odmawiają jedzenia jeśli dostają zdrowy pokarm!

I aby powrócić do naturalnego pożywienia muszą przejść przez „okres karencji”, zanim znów zaczną cieszyć się smakiem naturalnego pokarmu. Dlatego pierwsze dni, pierwsze tygodnie mogą być ciężkie, organizm będzie reagował tak jak pod odstawieniu używki. Mogą się pojawiać różne dolegliwości zarówno fizyczne i psychiczne. Dlatego detoks warto rozpocząć w czasie urlopu lub w czasie, kiedy mamy mniej obowiązków.

 

Kolejnym ważnym krokiem, po cukrowo-rafinowano-chemicznym detoksie jest ustalenie sobie własnego jadłospisu. I trzeba to zrobić samemu metodą prób i błędów – uważnie obserwować swoje ciało po spożyciu danego posiłku. Jeśli pojawiają się wzdęcia, uczucie ciężkości, senność, rozdrażnienie, zaparcia – organizm sam informuje nas że dana żywność, nawet naturalna nam nie służy, a dla innej osoby to samo może nie być problemem.

Każdy organizm jest inny i nie można ustalić jednakowej diety dla każdego. Jeden organizm toleruje np. mleko prosto od krowy, orzechy czy rośliny strączkowe inny nie. I nie ma znaczenia generalna opinia, że coś jest zdrowe bo np. zawiera cenne składniki odżywcze – jeśli nam nie służy – dla nas nie jest zdrowe.

Najlepsze co możesz zrobić dla siebie to przestać słuchać opinii innych osób, specjalistów, dietetyków, celebrytów, a zacznij słuchać swojego ciała

 

Jak widać trzeba włożyć trochę wysiłku ale inwestycja się opłaca bo zyskamy to co najcenniejsze: zdrowie, dobre samopoczucie, energię, lekkość, zniknie chroniczne zmęczenie, depresja, będziemy bardziej odporni na stres, ciało naturalnie wróci do optymalnej wagi, pozbędziemy się celulitu, boczków, brzuszka, zaparć, wzdęć, problemów z trawieniem, nadciśnieniem, krążeniem, poprawi się cera i włosy, choroby przewlekłe zaczną się cofać lub ustąpią całkowicie.

 

dieta paleo
Krótki przewodnik o tym co nie służy nikomu:

1. Cukier rafinowany i wszystkie produkty zawierające cukier
2. Współczesne produkty zbożowe, pieczywo ze sklepu – nie ma znaczenia czy pieczywo białe czy pełnoziarniste.
3. Wszystkie produkty przetworzone z dodatkami chemicznymi – paczkowane, foliowane, w kubkach, kartonach, plastikach
4. Mleko i przetwory mleczne z supermarketu – a już zwłaszcza produkty light i odtłuszczone. Mleko i przetwory mleczne to temat kontrowersyjny – niektórzy uważają, że mleko jest szkodliwe. To prawda – mleko przetworzone nie ma żadnych wartości odżywczych, podobnie jak przemysłowe produkty mleczne. Natomiast prawdziwe mleko od krowy, kozy czy innej zwierzyny żywiącej się zieleniną człowiek spożywał prawie od zawsze i organizm Europejczyka jest do niego, poza małymi wyjątkami przystosowany. Więc jeśli mamy możliwość dostać takie mleko zrobić z niego samemu jogurt, kefir, zsiadłe mleko, masło, twarożek, ser – to należy z tego korzystać. Poza tym jogurty i kefiry zrobione z prawdziwego mleka samodzielnie odbudowują florę bakteryjna jelit co jest bardzo istotne w dochodzeniu do zdrowia.
5. Wszystkie rafinowane oleje, tłuszcze trans jak margaryna i produkty je zawierające, mieszanki przypraw zawierające glutaminian sodu, polepszacze
6. Warzywa niegruntowe, nowalijki, owoce mocno sypane chemią.
7. Napoje gazowane, słodzone, soki w kartonach – alternatywa jeśli ktoś jest uzależniony

 

prawdziwa oliwa z oliwekTrzeba pamiętać o dobrych tłuszczach naturalnych. Organizm ludzki przez cały okres ewolucji przystosowany jest do paliwa – to nie głównie węglowodany, a białko
i tłuszcz,  przy dodatkach witaminowych i makro elementów są podstawowym paliwem nie zanieczyszczającym krwi i całego organizmu. Rola tłuszczów naturalnych nasyconych w procesach życiowych jest szalenie ważna. Zapewniają spójność ścianek komórkowych. Zwiększają zdolność wchłaniania kwasów tłuszczowych. Zwiększają sprawność układu odpornościowego, chronią wątrobę, wzmacniają kości. Tłuszcze nasycone nie powodują chorób serca. W praktyce serce preferuje tłuszcze niż węglowodany.

 

Oto jak przejść cukrowy detoks

Autorką poniższej instrukcji detoksu jest Catherine Sophie, pasjonatka podróży, psychologii oraz zdrowego podejścia do życia. Obecnie mieszka i pracuje na jednej z rajskich karaibskich wysp. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Życie Pod Palmami

Chcesz mieć szczupłą sylwetkę. Raz na zawsze. I płaski brzuch, bez ćwiczeń? Mam dla Ciebie złą i dobrą wiadomość.
Zła jest taka, że wymaga to drastycznego i bolesnego przekształcenia Twojego organizmu, rodzaju głodu, jaki odczuwasz oraz smaku. Polega na zbudowaniu ciała, które spala tłuszcz, a nie węglowodany. Trwa to zazwyczaj od 1 do 3 tygodni.
Dobra jest taka, że gdy tego dokonasz Twoja dieta zmieni się raz na zawsze i nie będziesz mieć ochoty wracać do starych nawyków żywieniowych bo…. pizze i ciastka przestaną Ci smakować. Brzmi niemożliwie? A jednak.

przyprawy dla zdrowia

Cukier i jego substytuty oraz współczesne produkty zbożowe powodują 5 podstawowych problemów, zmieniających zdrowe funkcjonowanie organizmu:

 

1. zabijają smak: zaczynamy lubić tylko rzeczy słodkie, przestajemy wyczuwać naturalny smak warzyw, owoców, mięsa, wydają nam się mdłe. To powoduję również, że uzależniamy się od cukru, pieczywa, ciastek etc.
2. zapychają organizm: jedząc je jesz mniej prawdziwego jedzenia, bo odczuwasz uczucie „zapchania” – żołądek jest pełny, brzuch nadęty (u niektórych non stop – dlatego niektórzy nawet pomimo ćwiczeń nigdy nie osiągną płaskiego brzucha dopóki nie odstawią tych produktów, jak w moim przypadku!), a organizm nadal głodny, bo nie otrzymuje prawie żadnych wartości odżywczych. Pełne ziarna również mają, wbrew reklamom, znikomą ilość wartości odżywczych w stosunku do ilości kalorii (zwłaszcza jeśli porównamy je z warzywami). I jeszcze bardziej nas „zapychają”.
3. zmieniają rodzaj głodu jaki odczuwamy: przestajesz odczuwać prawdziwy głód, zaczynasz odczuwać potrzebę kolejnej dawki cukru – bardzo często, kilka razy dziennie. Jest to identyczny mechanizm jak w przypadku uzależnienia od narkotyków i odstawienie powoduje podobne symptomy.
4. powodują niestabilny poziom energii: masz problemy z obudzeniem się rano, czujesz potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego o poranku oraz w ciągu dnia, pijesz kawę. Twój poziom energii to wieczna sinusoida – spadek, zastrzyk z cukru/kawy- wysoki skok, znów spadek, kolejny zastrzyk z cukru – itd…
5. po pewnym okresie czasu powodują insulino-oporność: pierwsze stadium cukrzycy. Prawie każda osoba otyła cierpi na insulino-oporność. Insulina utrzymywana na wysokim poziomie poprzez ciągłą konsumpcję cukrów i współczesnych produktów zbożowych powoduje, że Twoje komórki przestają być na nią wrażliwe. Twoje ciało produkuje więc jeszcze więcej insuliny, aby sprostać swojemu zadaniu. Jej wysoki poziom blokuje możliwość spalania tłuszczu. Dlatego tak trudno schudnąć, jeśli nie wykluczysz z diety produktów powodujących duży skok insuliny (o tzw. wysokim indeksie glikemicznym).

 

jagodowe owoce, koktajle

 

 

Aby więc w ogóle mieć szansę zacząć chudnąć w dzisiejszych czasach, należy bezkompromisowo przejść cukrowy detoks. Jak już wspomniałam trwa on od 1-3 tygodni (w większości przypadków ok. 2 tygodni). Efekty odstawienia cukru będą tym silniejsze i bardziej męczące, im więcej cukru było w naszej diecie do tej pory. Osoby, które jadły w miarę zdrowo mogą prawie w ogóle ich nie odczuć.

Najpopularniejsze symptomy odstawienia, występujące zwykle najsilniej w ciągu pierwszych 1-3 dni i stopniowo ustępujące to:

• irytacja i stany lękowe – ogólnie rozdrażnienie, upośledzona zdolność koncentracji
• bardzo silne zachcianki na słodkie – nagłe, niekontrolowane, należy je przeczekać lub w ostateczności zjeść np: banana, (koniecznie dojrzałe – miękkie) mango, kawałek gorzkiej czekolady (co najmniej 85%); ochotę na słodkie świetnie „zabija” również kilka łyków wytrawnego czerwonego wina.
• lekkie stany depresyjne
• lekkie zawroty głowy
• poczucie ciągłego zmęczenia – niektórzy odczuwają również symptomy zmęczenia organizmu podobne jak przy np. grypie
• bóle głowy
• problemy ze snem
• częste zmiany nastroju
• problemy z pamięcią

 

Powyższe symptomy nie występują razem, odczujecie co najwyżej kilka z nich naraz. Nie należy się nimi zbytnio przejmować – są naturalną reakcją organizmu i trzeba je przeczekać (jak przeziębienie).

 

naturalny deser

Przejdźmy zatem do konkretów – jak przeprowadzić proces detoksu? Jak się do tego zabrać?

Przede wszystkim należy bezzwłocznie pozbyć się z domu/pracy wszelkich „produktów” (możesz być pewien, że dopóki je masz pod ręką będziesz po nie sięgać, tylko całkowita ich eliminacja zmusi Cię do szukania alternatyw).

 

Rzeczy, które należy wyeliminować:

• wszelkiego rodzaju pieczywo, makarony – wszelkie produkty mączne (ogółem – wszystko co ma w składzie mąkę, cukier lub coś, czego nie potrafimy wymówić lub zrozumieć – to chemia).
• wszelkie cukry i słodziki (na tym etapie również naturalne: miód, syrop klonowy, etc)
• wszystkie napoje paczkowane i w puszkach, również soki
• ryż, ziemniaki
• produkty wysokoprzetworzone

Zdrowa dieta i odpowiednia ilość snu będzie nam niezbędna, aby ten proces przejść pomyślnie. Jest to bowiem dla organizmu bardzo duży stres. Ale tak, jak wspominałam na początku – jeśli wytrzymasz kilka tygodni, bardzo szybko zapomnisz o starych nawykach. Zmieni się Twoje odczuwanie głodu, potrawy zaczną mieć smak, zmieni się Twój poziom energii i samopoczucie.

Około 2 miesięcy potrzeba aby organizm całkowicie przyzwyczaił się do zmian. Bądź cierpliwy i nie przejmuj się małymi „potknięciami„. Jeśli nie wytrzymasz i zjesz ciastko, wypijesz colę, lub cokolwiek innego – nie poddawaj się. Idź w zaparte. Każdy przeżywa przy tych zmianach momenty słabości. Jest to całkowicie normalne. Nie przejmuj się nimi i kontynuuj to co zacząłeś. Pamiętaj, że każda zachcianka na słodkie, która pokonujesz posuwa Cię o krok bliżej Twojego celu – ciała, które potrafi spalać tkankę tłuszczową!

 

cukrowy detoks naturalny deser

Jak maksymalnie ułatwić sobie ten proces?

 

przez pierwsze 2-4 tygodnie zaprzestań aktywności fizycznej – będzie nieefektywna i będzie stanowić kolejny, niepotrzebny stres dla ciała

zacznij gotować (tak, musisz znaleźć na to czas)
spożywaj białko (proteiny: mięso, jajka) co najmniej 2 razy dziennie (idealnie w małych ilościach przy każdym posiłku)
zawsze miej pod ręką świeże owoce – banany, mango, truskawki/maliny/jagody (mogą być mrożone) oraz świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy i w chwili silnych zachcianek na słodkie przygotowuj sobie koktajle (smoothies) lub jedz same owoce.
zaopatrz się w dobrą jakościowo, ciemną czekoladę (co najmniej85%) – jej gorzki smak pozwoli zabić ochotę na słodkie. Nie powinna zawierać innych składników niż: masa kakaowa, cukier(lub zamiennik, cukier trzcinowy, kokosowy), masło kakaowe i ewentualnie naturalne dodatki jak: wanilia, chili, imbir. Tylko czekolady dobrej jakości spełnią te kryteria, tańsze będą naszpikowane lecytynami i innymi „truciznami”. Dobrej jakości czekolada kosztuje powyżej 10 zł za 100 gr.
przygotowuj sobie codziennie jeden zdrowy deser – stanie się dla Ciebie wspaniałą alternatywą dla ciastek, lodów, etc. Jeśli najdzie Cię ochota na słodkie, pomyśl czy wolisz zjeść ciastko, czy w domu przygotować sobie świeży deser – będzie Ci łatwiej wytrwać bo zaczniesz preferować prawdziwe jedzenie

Na etapie detoksu bardzo pomocne będzie jedzenie mniejszych porcji kilka razy dziennie. Stopniowo należy jednak starać się zwiększać porcje i jednocześnie odstępy między nimi, tak, aby przynajmniej jakiś czas czuć głód. Rodzaj głodu będzie się zmieniał – od początkowych silnych zachcianek na słodkie powinniśmy w ciągu 2-3 miesięcy dojść do momentu, w którym odczuwalny głód będzie inny – będziemy mieć ochotę na tłuste proteiny – czerwone mięso, żółty ser, rosół/zupy, ewentualnie żółtka jaj. Nie powinniśmy w tym momencie mieć w ogóle ochoty na węglowodany (ani pieczywo, ani ziemniaki, ryż, makarony, itp). Jest to głód pierwotny. Głód naturalny, który zmienia całkowicie to jak postrzegasz jedzenie.

Głód pierwotny jest łatwy do kontrolowania (można go odczuwać nawet kilka godzin i spokojnie wytrzymać aż przygotujemy sobie odpowiedni posiłek) i oznacza, że nasze ciało przestawiło się na spalanie tłuszczu. Możemy sobie pogratulować i powoli włączać do diety bezpieczne węglowodany – np. ziemniaki, ryż. Zależnie od tego jak bardzo jesteśmy aktywni będziemy mieć różne na nie zapotrzebowanie (zależy to również od płci – kobiety potrzebują więcej węglowodanów dla prawidłowego funkcjonowania hormonów). Kolejnym etapem będzie obserwacja swojego ciała i dopasowanie diety do własnych potrzeb.

W ciągu tych 2-3 miesięcy ciało chudnie bardzo szybko (co najmniej 5% wagi u osób z małą nadwagą, dużo więcej u osób bardziej otyłych). Całkowicie znika cellulit (o ile nie masz poważnej nadwagi – wtedy naturalnie potrzebujesz więcej czasu). Zauważycie gigantyczne zmiany nie tylko w swoim wyglądzie ale przede wszystkim w swoim samopoczuciu. Od tej pory dalsza droga będzie już łatwa, prosta i przyjemna, a ewentualne chwilowe słabości nie wpłyną już na Wasze życie i organizm tak bardzo jak w czasie detoksu.

Gwarantuje Wam również, że nie będziecie już mieć ochoty na to, co teraz wydaje się Wam pysznym jedzeniem. Uwolnicie się raz na zawsze ze szponów współczesnej diety, która szpeci Wasze ciała i wyniszcza Wasz organizm. Odkryjecie nowe smaki i jedzenie, o istnieniu którego nie mieliście pojęcia. Te pierwsze 2 tygodnie „męczarni” naprawdę jest tego warte.

foto zpp

Przeczytaj także...

loading...
  • Anita

    Jeśli wycofać ziemniaki, ryż, makarony, to wypadałoby napisać czym to zastąpić :) Jeść kaszę cały czas?

    • sekretyzdrowia

      tylko na okres detoksu – glownie produkty z maki – po okresie detoksu organizm przejdzie sam na diete intuicyjna (jest na tej stronie art) i sam bedzie wybieral to co jest korzystne.

  • Emilia

    Czy taki detoks mogę przejść karmiąc piersią?

    • Agaru

      Emilio, z tego co mi wiadomo drastycznych detoksów odradza się przy karmieniu piersią. Wiem, bo chciałam przeprowadzić dietę pani Dąbrowskiej (post Daniela) i tam to jest zdecydowanie odradzane. Przy dość mocnym detoksie zazwyczaj uwalniają się toksyny, które trafiają do krwi, a z niej (jak wiadomo) tworzy się mleko. Skończ karmić piersią i wtedy zrób sobie detoks. Co oczywiście nie wyklucza wyrzucenie słodkiego, mącznego itp, a wprowadzenie dużej ilości warzyw i owoców.

  • Paulina TV

    Czy po takim detoksie, gdy powrócimy do jedzenia rzeczy, które nie mogliśmy jeść podczas trwania detoksu cukrowego, nie pojawi się u nas efekt jojo?

    • sekretyzdrowia

      organizm wróci do diety intuicyjnej, sam podpowie co potrzebuje, nie będzie potrzeby ani chęci wracać do niezdrowych nawyków

  • Ally

    Czyli w czasie detoksu można jeść gorzką czekoladę? A co z płatkami owsianymi? Jakie desery można wtedy robić? (wszystkie pytania odnoszą się detoksu)

  • dzesi134

    Nie wolno jeść żadnej mąki? Czy chodzi o wykluczenie mąki pszennej z diety? Nie można jej zastąpić np mąką gryczaną, albo choćby żytnią typ 2000?

    • sekretyzdrowia

      przez okres „odwyku” od cukru (węglowodany to również cukry) – wykluczyć całkowicie – później oczywiście można powrócić ale nie do pieczywa przemysłowego

%d bloggers like this: