REKLAMA

Jest szansa dla chorych na raka i inne nieuleczalne choroby – marihuana leczy to fakt

 

Naturalny lek na raka i wiele innych poważnych nieuleczalnych chorób,  bez skutków ubocznych, lek który nam dała MATKA NATURA a nie koncerny farmaceutyczne jest ciągle w Polsce nielegalny, ale jest szansa że coś się zmieni.

Chemiczne toksyczne lekarstwa mające olbrzymie skutki uboczne, wręcz niebezpieczne dla zdrowia można kupić na każdej stacji benzynowej, kiosku, sklepie – przykładem jest niebezpieczny wręcz zabójczy  paracetamol

Natomiast naturalna substancja, stosowana od tysięcy lat jest w Polsce zakazana, a ci którzy się z bardzo dobrym skutkiem leczą w podziemiu, kiedy medycyna akademicka rozkłada ręce – zostają w Polsce aresztowani i grozi im wiele lat więzienia.

marihuana leczy

Jerzy Vetulani profesor nauk przyrodniczych, neurobiolog, członek PAN i PAU ,  wiceprzewodniczący Rady Naukowej Instytutu Farmakologii w Akademii Nauk mówi „Lista chorób, przy których marihuana pomaga, jest imponująca i wciąż się wydłuża. Marihuana działa rewelacyjnie u osób chorych na stwardnienie rozsiane – bo znacząco zmniejsza spastyczność, a więc nadmierne napięcie mięśni. Z tego samego powodu pomaga osobom po porażeniu mózgowym i uszkodzeniu rdzenia. O tym się niewiele mówi publicznie, ale pacjenci ze stwardnieniem rozsianym często słyszą od swoich lekarzy, że najskuteczniejszą terapią jest dla nich przyjmowanie THC. Podobnie osoby, tak jak ja, chore na jaskrę – bo obniża ciśnienie śródgałkowe. Mój okulista powiedział mi wprost, że jedyne, co mogłoby pomóc mi na oczy, to palenie marihuany.”  Nie do końca wierzę, że uzależnienie od marihuany jest prawdziwe, bo jakoś ludzie nie zabijają się o marihuanę, tak jak o heroinę. Jeśli zatem siła uzależniająca marihuany jest mierna, a jej szkodliwość fizyczna niewielka, to doniesienia o tym, jaki to niebezpieczny narkotyk, są nadmuchaną histerią.

Dr Jerzy Jarosz specjalista w zakresie medycyny paliatywnej, anestezjologii i intensywnej terapii – twierdzi wręcz że marihuana  wśród wszystkich ziół ma wyjątkowe właściwości terapeutyczne.

 Dr Marek Balicki, lekarz i były minister zdrowia, nie ma wątpliwości: – Wiemy, że marihuana leczy. Mamy na to badania naukowe. Są prowadzone kolejne badania, m.in. nad leczeniem chorób nowotworowych. Idealny lek powinien być skuteczny, a także bezpieczny, czyli jak najmniej toksyczny. No i tani, czyli łatwy do wyprodukowania.

– Jak okrutna może być władza, która wie, że mamy dziś dostępne bez recepty bardzo niebezpieczne leki, która wie, że zmiana prawa nie spowoduje żadnego niebezpieczeństwa, a może pomóc w leczeniu chorób, a mimo to nic nie robi? Jak okrutna musi być władza, która zamiast ułatwiać, stawia bariery? – pytał Marek Balicki  podczas konferencji „Cannabis leczy” która odbyła się w ostatnich dniach w Warszawie, na którą przybyli lekarze, naukowcy, przedstawiciele Sejmu, władzy wykonawczej, były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który przyznał, że popełnił błąd podpisując kilkanaście lat temu ustawę narkotykowa, ale jak powiedział – w tamtym czasie nie miał wiedzy odnośnie terapeutycznych właściwości,  goście zagraniczni i pacjenci, którzy dawali świadectwo, że dzięki marihuanie żyją

 Dorota Gudaniec matka 6 letniego Maxa, który żyje dzięki marihuanie powiedziała : Przez pięć lat przećwiczyliśmy wszystkie leki w różnych konfiguracjach. Skończyło się zatrzymaniem rozwoju. Syn stracił wzrok na dwa lata na skutek zażywania dopuszczonego do obrotu leku. Aż trafiliśmy na dr. Marka Bachańskiego. Z kilkuset napadów dziennie mieliśmy redukcję do kilkudziesięciu. Szaleliśmy ze szczęścia – Ale w lipcu ubiegłego roku nastąpił przełom. Maks wpadł w ciężki stan padaczkowy. Trzeba była go wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej. Spędził pięć tygodni na OIOM-ie. Miał tego nie przeżyć. Nikt nie dawał mu żadnej szansy. Kazano mi się godnie pożegnać z synem, pogodzić z jego śmiercią, bo dzieci umierają. Kazano mi przestać szaleć. – Bioenergoterapeuci, pielgrzymki – wymieniała. Aż w końcu dowiedziała się o marihuanie medycznej. – Do tej pory nic o niej nie wiedziałam, ale okazało się, że „ta zła rzecz” może pomóc. Załatwiliśmy import docelowy suszu, z którego robiliśmy masło. Dzisiaj Maks funkcjonuje. Zaczyna siadać, śmieje się. A przez pięć lat ani razu się nie uśmiechnął. Twarz-maska! – mówiła.

 

Konferencje można obejrzeć , polecam wszystkim zwłaszcza tym którzy maja osoby ciężko chore w rodzinie

Dlaczego jest taka nagonka na naturalny leczniczy środek ? Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Naturalnej substancji nie można opatentować wiec koncerny farmaceutyczne i ich lobbing robi wszystko aby zdezawuować naturalne metody – bo nie mogą czerpać zysków.

 

Przeczytaj także...

REKLAMA
loading...
REKLAMA
%d bloggers like this: