REKLAMA

Od czego tyjemy ? Poznaj zaskakujące, prawdziwe przyczyny

Od czego tyjemy?
Większość z nas jest przekonana, że od tłuszczów. Od kilkudziesięciu lat przecież kształtowany jest pogląd, że za nadmierne tycie, choroby metaboliczne i cywilizacyjne odpowiedzialny jest tłuszcz. Kolorowe pisma dla pań prześcigają się wymyślaniu diet odchudzających z ograniczeniem liczby kalorii i tłuszczów. I jedno i drugie mija się z prawdą.

Od tłuszczu nie tyjemy. Organizm człowieka ma ograniczone możliwości wchłaniania i magazynowania tłuszczów. W tkance tłuszczowej brak jest kinazy glicerolowej – enzymu pozwalającego magazynować tłuszcz z pożywienia. Jest to podstawowa informacja z podręczników biochemii dotycząca spalania i syntezy tłuszczów w organizmie. Istotna dla tych wszystkich, którzy mają problem z nadwagą, a którym proponuje się niskotłuszczową dietę.

Od czego tyjemy Poznaj zaskakujące, prawdziwe przyczyny

Od czego w takim razie tyjemy ? Nie tylko tyjemy, de facto rujnujemy metabolizm czego jednym z efektów jest nadmierne gromadzenie tkanki tłuszczowej jak również choroby metaboliczne, autoimmunologiczne, cywilizacyjne.

Od czego tak naprawdę tyjemy ? Główne przyczyny

1. Tyjemy od nadmiaru węglowodanów
zwłaszcza  tych pochodzących ze zbóż a więc produktów, które zajmują główne miejsce w piramidzie żywieniowej. Bez znaczenia skąd pochodzą, węglowodany organizm przekształca w cukier. Organizm ludzki jest doskonale przygotowany na niedobory glukozy, ale jest zupełnie nie przygotowany na jej nadmiar. Po posiłku węglowodanowym poziom glukozy we krwi szybko wzrasta staje się to bardzo niebezpieczne, trzustka natychmiast uwalnia duże ilości insuliny, by szybko przepompować glukozę z krwi do komórek. Jeśli magazyny cukru są już wypełnione, nie ma gdzie jej „upchać” organizm przerabia ją tłuszcz tucząc komórki tłuszczowe, a dodatkowo wysoki poziom cukru we krwi uszkadza komórki i tkanki.

tyjemy od węglowodanów

Wzrost stężenia ilości cukru we krwi zależy od jego ilości uwalnianego w określonym czasie, chodzi przede wszystko o to aby nie był to proces gwałtowny. Wszystkie węglowodany są trawione bardzo szybko – w ciągu kilku minut.  Po zjedzeniu pieczywa pszennego poziom cukru we krwi rośnie znacznie szybciej niż po spożyciu czystego cukru. Związki skrobi są błyskawicznie rozrywane przez enzymy trawienne i transportowane do krwi, z kolei posmarowanie chleba tłuszczem – oliwa, masło czy smalec powoduje znaczne spowolnienie tego procesu.

Dlatego np. mleko, jogurt czy ser odtłuszczony w wersji light O% o wiele bardziej przyczynia się do odkładnia tkanki tłuszczowej niż  produkt naturalny, pełnotłusty. Tym bardziej, że miejsce tłuszczu, który jest nośnikiem smaku wypełniają dodatkowo sztuczne substancje poprawiające smak i aromat.

2.Tyjemy od produktów przemysłowo przetworzonych.
Wszelka żywność masowej produkcji nafaszerowana jest substancjami, których organizm nie rozpoznaje, nie posiada enzymów trawiennych do ich strawienia. Powinny być zatem zneutralizowane i wydalone. Jednak kiedy są regularnie dostarczane organizm nie nadąża z ich usuwaniem, układy wydalnicze nie są w stanie wydalić, muszą zostać w jakiś sposób zmagazynowane. Typowym najbezpieczniejszym miejscem magazynowania toksyn są przestrzenie międzykomórkowe tkanek łącznych – głownie tkanka tłuszczowa. Pozwala ona na w miarę bezpieczne „trzymanie” toksyn z dala od organów żywotnych. Żywność która schodzi z taśmy produkcyjnej , niezależnie jak jest droga i reklamowana – tzw. zdrowa żywność, fit, light, odżywki powoduje ten sam efekt.

oleje roslinne

Ponadto tyjemy od nowoczesnych odmian, gatunków np. współczesne odmiany pszenicy zawierają ponad 20 tysięcy szkodliwych białek, nowoczesne gatunki owoców np. jabłka zawierają więcej glukozy niż fruktozy. Metabolizm skutecznie niszczą powszechnie używane oleje rafinowane, pieczywo pełnoziarniste wyrabiane bez naturalnego zakwasu i większość produktów do których dodawany jest cukier pod różnymi nazwami. Z opublikowanego raportu prof. Grażyny Cichosz z Wydziału Nauk o Żywieniu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wynika, że przeciętny Polak zjada 70 kg cukru rocznie, czyli 10 razy więcej niż kilkadziesiąt lat temu.

3. Tyjemy od soków owocowych
Sok wyciśnięty z owocu zawiera znacznie więcej cukru niż sam owoc, w którym jest błonnik, przez co cukier jest balansowany a wątroba może w pełni go metabolizować. The Lancet opublikował wyniki badań, z których wynika że soki owocowe mogą być tak samo szkodliwe jak słodkie napoje. Niedawno Włosi po kilkuletnich badaniach ogłosili, że nadmiar fruktozy uszkadza wątrobę i prowadzi do jej stłuszczenia. Jeśli już robimy soki z owoców pamiętajmy by dodać do wyciśniętego soku łyżkę pulpy.

fruktoza szkodliwa dla wątroby

4. Tyjemy na diecie niskobiałkowej
Odpowiednia ilość dobrze przyswajalnego białka jest jednym z najważniejszych czynników utrzymania prawidłowej wagi. Białko syci na dłużej, zwiększa tempo przemiany materii, zapobiega wzrostowi hormonu NPY, który odpowiada za nadmierny wzrost apetytu . Jego poziom rośnie przy niskim spożyciu białka i wysokim poziomie stresu. Fruktoza, białko, węglowodany mają inne szlaki metaboliczne. Większość dietetyków zachęca do zastąpienia np. mięsa owocami. Zobaczmy co nam to daje. TUTAJ jest przykład co się dzieje po spożyciu takiej samej ilości fruktozy albo białka. Wnioski wielu zaskoczą.

5. Tyjemy z powodu nieprawidłowej flory bakteryjnej jelit.
Okazuje się, że osoby otyłe mają większą liczbę bakterii Firmicutes niż osoby o normalnej wadze. Z badań wynika, że od jakości flory bakteryjnej zależy nie tylko odporność ale powstawanie otyłości, zwłaszcza tłuszczu brzusznego. O tym co lubią nasze bakterie, a czego nie przeczytasz tutaj.

jedzenie w stresie

6. Złe nawyki
Wreszcie tyjemy od wykształconych złych nawyków i przyzwyczajeń, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Jemy, kiedy nie jesteśmy głodni, panuje pogląd, że nie można wychodzić z domu bez śniadania, jemy w pośpiechu, stresie bez należytego przeżuwania pokarmu, a wówczas nawet najzdrowsze jedzenie nie wyjdzie nam na zdrowie. Tyjemy od zarywania nocy, niedosypiania.

Zdrowy tryb życia nie oznacza powrotu do zamierzchłych czasów, ale warto zastosować proste reguły dla zdrowia i sylwetki

  • Żyć świadomie wsłuchując się w sygnały dawane przez ciało – jeść kiedy jest się głodnym, spać kiedy zmęczonym…
  • Starać się jeść prostą i najmniej przetworzona żywność bez sztucznych dodatków, w miarę możliwości lokalną
  • Starać się przygotowywać proste, nie wyszukane potrawy.
  • Nie jeść do syta. Niejedzenie do syta jest dobre dla zdrowia i samopoczucia. To również praktykowanie sztuki umiaru, kończenia we właściwym momencie.
  • Jeść wolno i dokładnie przeżuwać pokarm, w czasie jedzenia skupić się tylko na jedzeniu nie np. na telewizji.
  • Unikać wszystkiego co zbędne i nieistotne

REKLAMA

Przeczytaj także...

loading...
  • Hshshddd@gmail.com

    Fajny artykuł. Podsumowanie zasad zdrowego rozsądku. Dobrze że jest to wowałkowane w kółko bo do wielu osób jeszcze nie dociera, że np. nagłe obcięcie kilkuset kalorii np. z 2500 na 1800 wywoła więcej złego niż dobrego.

REKLAMA
%d bloggers like this: