Ból nie jest chorobą – dobrodziejstwo bólu

Ból nie jest chorobą, jest tylko jej sygnałem.

Każdy organizm ma wbudowane urządzenie alarmowe, funkcjonujące jako ból.
Żaden jubiler albo bank nie zrezygnował by z systemów alarmowych, my jednak nagminnie robimy to lekkomyślnie. Zastępujemy ból zatruciem.

Jak daleko sięgamy pamięcią człowiek zawsze usiłował zwalczyć swojego głównego wroga. Ból dręczy, nęka, pozbawia snu i przyprawia o rozpacz.
Chcąc go zagłuszyć uciekamy się – niestety często – do bardzo niebezpiecznych środków.
Gdy po zażyciu silnych medykamentów ból głowy ustępuje uczuciu otępienia, nie posuwamy się ani o krok naprzód.
Gdzieś w organizmie coś „nie gra” i o tym chce nam donieść ból. Nie zareagować na taką informację byłoby lekkomyślnością. A jednak tak nagminnie czynimy

Czynimy to bo brakuje nam ufności, a w związku z tym i mądrości.

Brakuje jej nam z powodu ego. Z powodu pychy naszego własnego umysłu, który jest przekonany, że wszystko wie, że ma rację, bo posiadł wiedzę.

Ufamy lekarzom, reklamie, obcym ludziom, nauce, wierzymy w pieniądze, w potęgę umysłu, ale nie swojemu ciału, nie naturze.
Wierzymy w umysł, ale nie w siebie.
Czy możliwy jest brak zaufania do siebie i niezachwiana wiara w umysł?
Tak, jest to możliwe, gdyż umysł nie jest nami, umysł jest tworem społecznym, cudzą wiedzą.
Tę cudzą wiedzę człowiek uważa za mądrość.

Tymczasem wszystko jest odwrotnie. Dosłownie wszystko.

Ciało człowieka posiada swoją mądrość. Jest nią instynkt.
Jest w człowieku jeszcze większa mądrość: intuicja, świadomość.
Lecz nie mądrość bierze górę, nie instynkt i intuicja, lecz przekonania naszego umysłu, a te są z gruntu fałszywe – tak odnośnie naszego zdrowia i wielu innych dziedzin życia.

To te fałszywe przekonania najczęściej, w dziewięćdziesięciu iluś tam procentach, czyli nasz sposób myślenia generowany przez  stres, strach, lęk, zmartwienia, negatywne emocje, nienawiść, zazdrość, urazy wywołują problemy w ciele, a więc także i ból.
Lekarze to mówią wyraźnie: choroby mają podłoże w umyśle

Jesteśmy głupcami z powodu niepodzielnej władzy umysłu.
Jednak człowiek twierdzi inaczej – że to umysł jest źródłem mądrości.
I tu jest pies pogrzebany: umysł jest wiedzą, a wiedza nie jest mądrością, jest tylko wiedzą, najgorsze jest to, iż jest cudza i często jak się okazuje fałszywa.
Mądrość bierze się z doświadczenia, a nie z wiedzy, instynkt jest z doświadczenia, intuicja ze świadomości, jest mądrością serca i duszy, jest prawdą, prawdą o całości.

Ból nie jest chorobą. Jest informacją o zakłóceniu równowagi. Ból wskazuje, że jest jakaś przyczyna dysharmonii. Ból może być również lekiem.

Ból nie jest chorobą, więc nie powinien być leczony, osłabiany, zwalczany.
Ból jest informacją, więc czemuś służy – odnalezieniu jego przyczyny.

A jakie są nasze przekonania? A jaka jest praktyka, również praktyka współczesnej medycyny?
Regularnie aplikowanie pacjentom środków przeciwbólowych jest świadectwem ubóstwa medycyny. Lekarze ułatwiający sobie w ten sposób pracę szkodzą nie pomagają.

Jeśli chcesz się samouzdrowić, przywrócić sobie zdrowie, to znajdź przy pomocy  informacji jaką jest ból, przyczynę choroby i wyeliminuj ją.
Wyeliminuj przyczynę bólu, a nie ból, bo ból nie jest chorobą.

Po drugie, możesz zastosować ból jako lek. Ból wskazuje nie tylko samą chorobę ale także jej przyczynę. Potrzebna jest umiejętność słuchania własnego ciała, ufność do niego i inteligencja – intuicja, by odnaleźć przyczynę, by dojść po nitce do kłębka.

Przykładów wzmacniania bólu mamy tysiące, podpowiada nam to własne ciało:

Gdy biegniesz, wykonujesz jakiś ruch z dużą intensywnością, albo wystarczająco długo, to boli.
Na tej zasadzie opiera się cały sport wyczynowy, każdy sport, każda adaptacja ciała do wysiłku.
Ruch jest lekiem, bo w czasie ćwiczeń ciało, mięśnie, kości i organy cierpią, bolą ale w ten sposób się leczą, adaptują, wzmacniają.

Gdy cię boli, ciało wskazuje ci miejsce ucisku, dotyku, poklepywania, nawet uderzania.
Zauważyłeś to, że ręka instynktownie dotyka źródła bólu. Jest to wskazówka.

Pod wieloma względami tradycyjna medycyna, a szczególnie klasyczna medycyna chińska były mądrzejsze od współczesnej, bo wykorzystywały ten sposób uzdrawiania.
Jest taka metoda, która nazywa się paida – oklepywanie, uderzanie
Jest ona skuteczniejsza w uzdrawianiu tysięcy różnego rodzaju schorzeń, niż tysiące chemicznych leków. Dlaczego? Bo wykorzystuje ból jako naturalny lek.
Inna metoda chińska to lajin, także służy wzmacnianiu bólu, jako leku.

Zapamiętaj w takim razie!
Ból to nie choroba. Nie osłabiaj go lekami przeciwbólowymi, nie ignoruj go. Wręcz przeciwnie – wzmacniaj go.  Gdy go wzmocnisz, osłabnie. Dlaczego? Bo ten lek zacznie działać.

Doświadczyłeś tego w sporcie, w różnego rodzaju ćwiczeniach.
Po pewnym czasie, bieg, ćwiczenie nie wywołuje już takiego bólu jak na początku. To jest właśnie sygnał jego skuteczności.

Takich sygnałów możesz mieć wiele, lecz zanim to nastąpi, zmień swoje nastawienie do bólu.
Bądź mu wdzięczny, witaj go z szacunkiem, jako pożądanego gościa, bo takim jest.
Jest dobrodziejem: przynosi ci ważne informacje o tobie samym, o skutkach twojego sposobu myślenia i stylu życia, a także daje ci bardzo skuteczny sposób na zdrowie, na jego przywrócenie, utrzymanie i wzmocnienie.

Piotr Kiewra 

Ból nie jest chorobą

 

Przeczytaj także...

loading...
%d bloggers like this: