Pokonać raka – metoda leczenia i zapobiegania

Aby pokonać raka, podobnie jak wroga musimy go rozpoznać i zrozumieć mechanizmy dzięki, którym funkcjonuje. Badania i dowody z ostatnich lat nieodparcie wskazują, że pierwotna dieta ketogenna hamuje wzrost guzów, uwrażliwia je na tlen i przyspiesza ich apoptozę.

Jak powstają komórki rakowe 

Organizm człowieka nieprzerwanie odnawia się i regeneruje. W każdej sekundzie ludzkie ciało traci od 10 do 50 milionów komórek i zastępuje je nowymi, które powstają poprzez podział.

Aby komórka mogła się podzielić, musi nastąpić podwojenie wszystkich jej struktur i zawartości łącznie z obecnym w jądrze komórkowym DNA, a następnie rozdzielenie na dwie komórki potomne, które powstaną z komórki macierzystej.
Jeśli w czasie podziału komórki dojdzie do mutacji odcinka genu odpowiadającego za błąd w kopiowaniu – powstaje komórka, która rośnie w sposób niekontrolowany. Takie mutacje występują bardzo często.

 

podzial komorki

Jednak organizm ludzki jest z reguły dobrze przygotowany na tego rodzaju patologie dzięki specjalnym zaprogramowanym mechanizmom, które zmuszają wadliwą komórkę do zatrzymania wzrostu przy zetknięciu z komórką sąsiednią. Proces ten nazywa się inhibicją kontaktową.

Np. jeśli nastąpi skaleczenie uszkodzona skóra musi szybko się zagoić, inaczej organizm by się wykrwawił. W takim przypadku komórki znajdujące się w pobliżu rany natychmiast przesyłają informację, że obok zabrakło sąsiadujących z nimi komórek. W odpowiedzi dostają komendę, aby szybko się dzieliły i wypełniły lukę. Komórki poprzez podział tworzą nową tkankę, a cały proces trwa tylko do momentu, aż uszkodzona tkanka nie zostanie całkowicie uzupełniona, po czym następuje jego zahamowanie.

W przypadku komórek guza nie ma tej naturalnej harmonii procesów wzrastania, podziału i hamowania, ponieważ w czasie podwajania materiału komórkowego dochodzi do uszkodzenia funkcji „włącznika kontrolnego” – innymi słowy komórki nie są w stanie rozpoznać docierających do nich sygnałów, ani na nie odpowiedzieć.

Na taki wypadek organizm ludzki jest wyposażony w dodatkowe zabezpieczenie – jest to zaprogramowany genetycznie proces samozniszczenia dla tych komórek, które wyrwały się spod kontroli i rosną w sposób niepohamowany. Fachowo nazywa się to apoptoza. Z reguły problem znika wraz ze śmiercią danej komórki.
Jednak w przypadku kiedy mutacja dotyczy genów, odpowiedzialnych za sterowanie apoptozą np. białka p53, stają się one głuche na sygnały i program samozniszczenia nie może zostać uruchomiony. Zmutowana komórka staje się w pewnym sensie nieśmiertelna.

gen p53

Zablokowanie programu samozniszczenia powoduje, że zmutowane komórki  zaczynają rosnąć w sposób niekontrolowany. Takie nieprawidłowe skupisko komórek nazywane jest nowotworem łagodnym.
Dopiero kiedy komórki nowotworowe nabędą umiejętności aktywnego niszczenia otaczających je zdrowych tkanek mamy do czynienia z agresywnym nowotworem złośliwym, który potrafi rozprzestrzeniać się w miejscach oddalonych tworząc tzw. przerzuty.

Chociaż w każdym organizmie nieustannie tworzą się komórki nowotworowe i rakowe, w większości  układ odpornościowy potrafi je szybko rozpoznać i natychmiast unieszkodliwić pod warunkiem, że jest w stanie zidentyfikować  je jako wroga, niestety niektóre komórki rakowe potrafią bronić się przed rozpoznaniem wykorzystując swoistą tarczę obronną.

Gen TKTL1 

Istnieją dowody naukowe, że o złośliwości nowotworu nie decyduje typ czy lokalizacja ale rodzaj metabolizmu.

Zdrowa komórka zwykle czerpie energię w procesie spalania. Komorka nowotworowa zapewnia sobie dopływ energii w inny sposób – fermentuje glukozę wytwarzając kwas mlekowy, glutation i pirogronian działające jako ochrona nowotworu oraz aktywuje  gen TKTL1.

Aktywacja TKTL1 została jak dotąd stwierdzona we wszystkich rodzajach nowotworów agresywnych jako jedyna ich cecha wspólna, można go wykryć w badaniach krwi.

Metabolizm komórek

Prawie każda komórka ludzkiego organizmu ma do dyspozycji dwie możliwości zaopatrywania się w energię:

  1. W procesie spalania tlenowego tzw aerobowe
  2. Na drodze beztlenowej (anaerobowej) w procesie fermentacji z wytworzeniem kwasu mlekowego

Przez 24h na dobę zachodzą w organizmie ludzkim niezliczone procesy metaboliczne. Aby komórki mogły za pomocą mitochondriów uzyskać odpowiednio dużo energii, potrzebują bez przerwy tlenu. Po to właśnie oddychamy.

Czasami kiedy oddychamy szybciej i głębiej niż zwykle wtłaczając do płuc dużo więcej tlenu (hiperwentylacja) paradoksalnie może dojść w organizmie do krótkotrwałego jego niedoboru. Np. przy szybkim biegu do mięśni nie dociera wystarczającą ilość tlenu, bo mięśnie potrzebują wówczas dużo więcej energii niż mogą uzyskać w procesie spalania.

Wtedy komórki mięśni przestawiają swój metabolizm na pozyskiwanie energii w procesie fermentacji. Jest to pozostałość po naszych dalekich przodkach, których organizmy musiały radzić sobie z zagrożeniem życia w sytuacjach „walcz lub uciekaj”. Kiedy mięśnie przestawały otrzymywać wystarczająco dużo tlenu i ich wydajność spadała włączały „program awaryjny”, który pozwalał uruchomić dodatkowe rezerwy energii. 

W wyniku fermentacji powstaje kwas mlekowy, który z mięśni dociera poprzez krew do wątroby, a ta go znów metabolizuje w glukozę i poprzez naczynia krwionośne transportuje z powrotem do mięśni.

Kiedy mięśnie wracają w stan spoczynku i ponownie mają do dyspozycji odpowiednią ilość tlenu proces fermentacji zostaje zatrzymany. Wynikiem tego są tzw zakwasy, lecz organizm poza tym funkcjonuje normalnie.

Kwas mlekowy

We wszystkich sytuacjach wymagających zużycia dużej ilości energii najlepszym źródłem jej pozyskania jest glukoza, gdyż w przeciwieństwie do tłuszczu komórki mogą jej używać w obydwu procesach: spalania i fermentacji.

Od kilkudziesięciu lat nauce wiadomo jest, że w otoczeniu komórek nowotworowych zawsze występuje podwyższony poziom kwasu mlekowego. Już w1931 roku dr Otto H Warburg otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie budowy i działania enzymów oddechowych w żywych komórkach udowadniając, że rozwój raka jest procesem anaerobowym, w którym komórki nowotworowe odżywiają się glukozą, a nie tlenem tak jak komórki zdrowe.

Co więcej, komórki rakowe nie spalają glukozy do dwutlenku węgla i wody, lecz fermentują ją do kwasu mlekowego pomimo, że mają odpowiednią ilość tlenu, by mogła zachodzić normalna reakcja spalania.

Fermentacja w komórkach rakowych przebiega również innym szlakiem metabolicznym niż w mięśniach, jedynie identyczny jest produkt końcowy – kwas mlekowy. W procesie metabolicznym raka cukier ulega przekształceniu i rozkładowi.

Komórki rakowe zdobywają początkowo energię podobnie jak zdrowe w procesie spalania poprzez aktywne mitochondria. W wyniku kolejnych mutacji – wyłączają spalanie i uruchamiają fermentacje z udziałem TKTL1. Powstały w wyniku fermentacji kwas mlekowy raz, że blokuje ataki komórek „zabójców” i poprzez zakwaszone otoczenie hamuje układ immunologiczny, a dwa niszczy łączność pomiędzy zdrowymi komórkami, które nie mogą się ze sobą komunikować, co powoduje ich rozpuszczanie i degradację macierzy.

 

metabolizm komorek

Komórki-zabójcy atakują zmutowaną

W ten sposób komórka rakowa może bez przeszkód torować sobie drogę na kolejne tkanki.  Badania wykazały że kwas mlekowy jest kluczowym czynnikiem w metabolizmie raka, im większa jego produkcja, tym większe prawdopodobieństwo występowania przerzutów i dalszej inwazji.

Rola cukru

Nowe komórki rakowe jak większość zdrowych mogą początkowo pozyskiwać energię dowolnie przez obydwa szlaki metaboliczne, zamiennie raz poprzez spalanie, raz poprzez fermentację. Dopiero po pewnym czasie, kiedy wciąż mają dostatecznie dużo cukru do dyspozycji, tracą zdolność ponownej aktywacji spalania i stają się całkowicie zależne od cukru jako jedynego źródła energii.

Ponieważ fermentacja jest pod względem pozyskiwania energii znacznie mniej efektywna, komórka rakowa by przeżyć musi pobierać 20-30 razy więcej glukozy. W czasie radio czy chemioterapii uśmiercane są komórki czerpiące energie ze spalania, a nie te w których zachodzi fermentacja, tak więc agresywne komórki mają dostęp do dodatkowej glukozy, z którą nie muszą już się dzielić się z innymi.

Również Naukowcy z Seattle odkryli, że chemioterapia powoduje skutek odwrotny do zamierzonego.

Jedno jest pewne:
Agresywne komórki rakowe, mogą przeżyć tylko wówczas, kiedy otrzymują wystarczająco dużo glukozy na potrzeby fermentacji

Jeśli zabraknie glukozy, bądź to z powrotem przestawią się na spalanie i uaktywnią mitochondria – wtedy staną się bezbronne, wrażliwe na komórki-zabójców układu immunologicznego oraz na metody inwazyjne takie jak radio czy chemioterapia i wówczas takie leczenie może być skuteczne.  Bądź kiedy zatracą już zdolność ponownego włączania mitochondriów – po prostu umrą z głodu.

cukier a rak

Niezależnie do tego, czy ktoś decyduje się na leczenie konwencjonalne czy metodami alternatywnymi, powinien ograniczyć dostawy glukozy.

Glukoza to nie tylko cukier, to również węglowodany, które organizm przetwarza na glukozę. To czy komórki użyją glukozy, tłuszczów czy ciał ketonowych do pozyskiwania energii zależy od ich funkcji w organizmie i sposobu odżywiania się człowieka.

Jeśli przyjmujemy mało glukozy z pożywieniem, w pierwszej kolejności komórki pokrywają swoje zapotrzebowanie opróżniając magazyny glikogenu w wątrobie i mięśniach, co może trwać od kilku godzin do 2 dni w zależności od wydatkowania energii przez organizm.

Kiedy zapas się skończy, metabolizm przestawia się na program oszczędnościowy i wówczas wszystkie komórki, dla których glukoza nie jest niezbędna, zmniejszają jej zużycie a nawet wstrzymują. Glukoza zostaje więc do dyspozycji tylko tych komórek (mechanizm zabezpieczający), które bezwzględnie jej potrzebują np. mózg i komórki nerwowe.

Organizm ludzki jest doskonale przygotowany na niedobory glukozy, ale jest zupełnie nie przygotowany na jej nadmiar.

Gdy po posiłku poziom glukozy we krwi szybko wzrasta staje się to bardzo niebezpieczne, trzustka natychmiast uwalnia duże ilości insuliny, by szybko przepompować glukozę z krwi do komórek. Jeśli magazyny cukru są już wypełnione, nie ma gdzie jej „upchać” organizm przerabia ją tłuszcz tucząc komórki tłuszczowe, a dodatkowo wysoki poziom cukru we krwi uszkadza komórki i tkanki.

Glukoza ma tylko jedną zaletę – może uwalniać energię zarówno poprzez spalanie jak i fermentacje, ale co ciekawe komórki niektórych narządów jak np. mięśnia sercowego są niezależne od glukozy  za to zależne 100% od tlenu, i pomimo olbrzymich potrzeb czerpią energię z kwasów tłuszczowych (70-80%), ciał ketonowych i kwasu mlekowego, to dlatego są chronione przed agresywnymi komórkami raka.

weglowodany skrobia cukier

Wzrost stężenia ilości cukru we krwi zależy od jego ilości uwalnianego w określonym czasie, chodzi przede wszystko o to aby nie był to proces gwałtowny.

Np. po zjedzeniu mąki pszennej rośnie szybciej nawet niż po spożyciu czystego cukru, z kolei fruktoza musi być najpierw przetworzona na glukozę w wątrobie, dlatego jest uwalniana dłużej. Po zjedzeniu samego białego pieczywa czy słodkiej bułki, związki skrobi są błyskawicznie rozrywane przez enzymy trawienne i transportowane do krwi, z kolei posmarowanie chleba tłuszczem – oliwa, masło czy smalec powoduje znaczne spowolnienie tego procesu.

Normalne zapotrzebowanie ludzkiego organizmu na glukozę to 2mg/kg/min. W ciągu godziny dorosły człowiek o wadze 75kg zużywa nie więcej niż 10g cukru obecnego we krwi.

Zresztą glukoza, skrobia i węglowodany generalnie nie są niezbędne do życia w przeciwieństwie do kwasów tłuszczowych, aminokwasów i witamin. Nawet przy całkowitym ich odstawieniu, organizm potrafi sam wyprodukować glukozę na niezbędne potrzeby z innych źródeł takich jak białko, owoce czy warzywa.

Dieta ketogenna

Dieta ketogenna, ketogeniczna lub niskowęglowodanowa polega jak sama nazwa wskazuje na ograniczaniu spożycia węglowodanów i cukru, a zwiększeniu spożycia białek i dobrych tłuszczy.

Dieta oprócz hamowania procesów nowotworowych zapobiega również otyłości, cukrzycy, chorobom serca i układu krążenia, depresji oraz przewlekłym stanom zapalnym, które powodują ok. 60 innych chorób.

Jeden z czołowych badaczy nad rakiem Dr. Thomas Seyfried twierdzi, że może być skuteczna prawie przy wszystkich rodzajach nowotworów.

Wyniki badań klinicznych pilotażowych z zastosowaniem diety ketogennej przeprowadzonych na 16 pacjentach leczonych metodami konwencjonalnymi w bardzo zaawansowanych stadiach raka wyglądają obiecująco.

dieta katogeniczna

Główne zasady diety ketogennej i profilaktyki nowotworowej

  1. Mała ilość węglowodanów i cukru – ograniczenie ilości uwalnianej glukozy do 1g na kilogram masy ciała dziennie
  2. Duża ilość błonnika, wysokiej jakości białka, dobrych kwasów tłuszczowych, witamin szczególnie witamina D i E , minerałów i wtórnych substancji roślinnych – to te które nadają roślinom kolor, zapach, aromat np. karoten nadający marchewce kolor pomarańczowy. Wiele z nich jak wykazano prowadzi do uśmiercenia macierzystych komórek raka.
  3. Całkowite zaprzestanie spożywania produktów przetworzonych, produktów zatrutych pestycydami i GMO
  4. Zachowanie równowagi  stosunku kwasów omega 3 i 6
  5. Spożywanie dużej ilości produktów sfermentowanych, kiszonek – kapusta kiszona, ogórki kiszone, barszcze, żurki – gdzie cukier został przetworzony na kwas mlekowy i nie wykorzystywany przez komórki rakowe
  6. Wzmacnianie układu immunologicznego – wystarczająca ilość snu, ograniczenie stresu, zbilansowana dieta, ruch na świeżym powietrzu
  7. Wyeliminowanie ognisk i stanów zapalnych – np. jama ustna i zęby, zapaleń grzybicznych lub bakteryjnych jelita grubego, odbudowanie flory jelit.
  8. Picie dużej ilości wody, która wypłukuje toksyny i produkty uboczne metabolizmu
  9. 4-5g dziennie cytrynianu magnezu (do nabycia w aptece) – odkwasza organizm i dostarcza niezbędnego magnezu.
  10. Włączenie do codziennej diety produktów o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym np: kurkuma, imbir, cebula, brukiew, czosnek, zielona herbata, kapusta, chili seler, owoce cytrusowe np. cytryna, salsa z pomidorów, czarne jagody, rozmaryn – pełna lista substancji antyrakowych i ich występowania TUTAJ
  11. stosowanie olejków eterycznych

antynowotworowe produtky

Dodatkowe rady i informacje:

Jeśli już spożywamy zboża to w rozsądnych ilościach i prymitywne gatunki np. pszenica samopsza czy orkisz. Zamiast ziemniaków, które przeszły długa drogę modyfikowania lepiej jeść stare gatunki a jeszcze lepiej zapomniane warzywa jak topinambur, skorzonera czy pasternak. Co prawda zawierają one skrobię ale w postaci inuliny, która nie wchłania się ani w żołądku ani w jelicie cienkim.

Z owoców wybierajmy również stare odmiany (nowoczesne gatunki np. jabłka czy inne owoce zawierają więcej glukozy niż fruktozy). Chleb czy makaron można zastąpić takim, który ma mało glukozy i skrobi w swoim składzie tzw proteinowy.

Warzywa, warzywa kapustne, sałaty, orzechy, mięso i ryby prawie wcale nie powodują zwiększenia glukozy we krwi – ale uważać na pestycydy i sposób hodowli.

Dieta ketogenna w przypadku osób z zaawansowanym nowotworem ma dodatkowo tę korzyść,  że zapobiega wyniszczeniu organizmu. Przy diecie glukozowo-węglowodanowej nawet wysokokalorycznej prawie całość „zjada rak” dlatego człowiek chudnie i traci siły. Przestawienie na dietę ketogenną zapobiegnie dokarmianiu raka i równocześnie odżywi i wzmocni organizm.

Dieta ketogenna to dieta pierwotna – jest bezpieczna dla ludzi zdrowych, bo nasze aktualne odżywianie to nawyk wyuczony, ale niestety „niezgodny z gatunkiem” i naturalnym instynktem, który zatraciliśmy.

Natomiast w przypadku pacjentów z zaawansowanym stadium raka powinna być prowadzona bezwzględnie pod kontrolą lekarza, który dysponuje aktualnymi wynikami badań.

Jeśli leczy nas specjalista, który nie zwraca uwagi na dietę, procesy metaboliczne, układ immunologiczny, nie uznaje ani metod alternatywnych, ani ziół, ani nie wie nic na temat naturalnych substancji hamujących wzrost nowotworów, nie śledzi doniesień naukowych a jedynie wierzy w terapie polecane przez gigantów farmaceutycznych to należy natychmiast poszukać lekarza, który chce wyleczyć,  spełnia powyższe warunki i jest otwarty na różne terapie.

 

Przeczytaj także...

loading...
  • Joanna

    Jestem uzależniona od słodkiego smaku .juz wiele razy próbowałam ograniczać lub wogole rezygnować ale mi się nie udawał , jednak ten artykuł dał mi dużo do myślenia ze postanowiłam raz na zawsze pożegnać się z nałogiem cukrowym

    • health

      Na pocieszenie mogę powiedzieć, że ja tak się czułam rok, czy 2 lata temu. Teraz słodycze są dla mnie jakby bez smaku, jem ale czuję jakbym jadła chipsy. Organizm sam sie broni myślę. Także długo to trwało zanim osiągnęłam stan, w którym jestem teraz.

  • Irminusia

    rzeczowy tekst,
    ważne, żeby było to poparte rzetelnymi badaniami naukowymi – jak wiadomo, w naszym kraju brak środków na te cele,
    zostaję Waszym stałym czytelnikiem

  • Jacek Czajka

    Od lat 30 wiadomo że rak żywi się cukrem i jak ważna jest dieta w terapii nowotworowej a na oddziałach onkologicznych w polskich szpitalach karmi się pacjentów chlebem z gotowego ciasta importowanego z chin, parówkami w których składzie jest pół tablicy Mendelejewa, dżemami, herbata z cukrem a w szpitalnym sklepiku do nabycia sztuczne soczki i jogurciki

  • marta

    Sok przeciw rakowi-pomidory najlepiej z puszki poczytac sobie takie pomidory za konserwowane maja dwa razy wieksza ilosc rodnikow ktore usuwaja raka!kurkuma,1 zabek czosnku pieprz oliwa z oliwek z blendowac szklanka dziennie

    • sekretyzdrowia

      to rowniez dobry napój, może być pieprz cayenne albo czarny świeżo zmielony

%d bloggers like this: