REKLAMA

Skazani na suplementację?

 

Organizm ludzki składa się z 50 mld. żywych komórek i aby prawidłowo funkcjonował, musimy im dostarczać:

– 60 minerałów
– 16 witamin
– 12 podstawowych aminokwasów i białek
– 3 podstawowe kwasy tłuszczowe

Duży niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do różnego typu chorób i dysfunkcji. A fakt jest taki, że pożywienie nie dostarcza ich w optymalnych ilościach. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest spadek jakości pożywienia. Wyjałowienie gleb przez ich długotrwałe użytkowanie powoduje, że warzywa i owoce w niej rosnące nie mogą pobierać dostatecznej ilości minerałów i witamin jak przed laty.

 

Dzisiejsza żywność zawiera znacznie mniej składników odżywczych niż kilkanaście lat temu.

 

Źródło: 1985, 1996, 2002 Geigy Pharmaceutical Company Szwajcaria

Źródło: 1985, 1996, 2002 Geigy Pharmaceutical Company Szwajcaria

 

Na przestrzeni niespełna 20 lat odnotowano spadek zawartości witamin i minerałów w warzywach i owocach. Waha się między 20 a 90%. Zawartość składników takich jak kwas foliowy i witamina B6 w bananach zmniejszyła się o odpowiednio 79 i 95%. W innych warzywach i owocach, poziom kluczowych makroelementów, jak magnez i wapń, spadł nawet o 75%.

Co to oznacza?

To że aby dostarczyć odpowiedniej ilości potrzebnych składników musimy zjeść odpowiednio więcej porcji warzyw i owoców niż przed laty.
Powodem utraty wartości odżywczych jest przede wszystkim wyjałowienie gleb. Rośliny, warzywa, owoce podczas swojego wzrostu pobierają minerały prosto z gleby, która po kilkunastu latach nieodpowiednio nawożona, tych minerałów już nie dostarcza. W większości plantacji gleba nawożona jest tylko trzema podstawowymi składnikami. Są nimi azot, fosfor i potas. Są to składniki potrzebne do wzrostu roślin, co jest szczególnie ważne dla rolników, gdyż żaden rolnik nie zarabia na zawartości minerałów w swoich plonach, lecz na ich ilości.

Kolejnym powodem utraty przez żywność składników mineralnych i witamin jest jego przetwarzanie. Pożywienie w marketach jest bardzo słabej jakości, wręcz pozbawione witamin i minerałów.

Dodatkowo dochodzi do skażenia żywności ołowiem, dodawanie różnego rodzaju konserwantów, ulepszaczy. Spaliny i chemikalia przedostają się do gleby i wypełniają ją groźnymi związkami chemicznymi oraz toksycznymi pierwiastkami, takimi jak ołów czy rtęć. Składniki te przedostają się do roślin uprawianych na takich gruntach, a w konsekwencji także do naszego pożywienia i barwników.

Coraz częściej można się tez spotkać z warzywami uprawianymi metodą zwaną Hydroponika – jest to uprawa roślin bez gleby, za to w wodzie z odpowiednim nawozem daje gwarancję, że przy znacznie mniejszych nakładach finansowych oraz przy znacznie mniejszym nakładzie pracy, hodowca może z powodzeniem uzyskać, również w skali makro, całkiem spore plony. Takie warzywo, nie dość ze nie ma potrzebnych składników odżywczych, jest zerowe energetycznie.

Dzisiaj ponad 70% ludzi zaopatrza się w warzywa i owoce w supermarketach i dyskontach. Powód jest bardzo prosty- jest taniej.  Za tą taniością idzie bardzo słaba jakość.

Najlepiej byłoby mieć własny ogród warzywny, naturalnie nawożony i odpowiednio kultywowany lub zaopatrywać się u rolnika który naturalnie uprawia swoja ziemie, a nie prowadzi „produkcji” – w przeciwnym przypadku chyba skazani jesteśmy już chyba tylko na suplementację.

Przeczytaj także...

REKLAMA
loading...

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
mareksekretyzdrowiaRactaros96Vaclaw BelzebiushPiotr W. Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

najnowszy najstarszy oceniany
Jacenty
Gość
Jacenty

Glownym powodem jest przesada z nawozami i faworyzowanie odmian dobrze na nie reagujacych. Sprzedaja sie te duze, sliczne, niestety pozbawione tego co zdrowe. Te nie ladne, male i powykrecane na bazarku przeciez „nie ida”, choc (przewaznie) sa wlasnie najzdrowsze. Sami poniekad jestesmy temu winni, bo kupujemy badziewie, ktore jest ladne i tanie. A to niestety nie wino, ktore jest dobre i tanie Polecam zasianie np. marchewki w doniczce w domu i pozniej po zakonczeniu procesu wegetacji przemyslenie czemu bez chemii nie osiaga wagi ponad 0,5 czy 1.0 kg, jak niektore sklepowe …. ostatnio widzana w supermarkecie, we „wloszczyznie” – 7cm… Czytaj więcej »

psb
Gość
psb

Badania przeprowadzone przez firmę farmaceutyczną…

Piotr W.
Gość
Piotr W.

W ogromnej większości racja, ale: „Hydroponika – … Takie warzywo, nie dość ze nie ma potrzebnych składników odżywczych, jest zerowe energetycznie.” – z tą zerowością energetyczną to już bzdura. Roślina ma najważniejsze składniki (NPK) oraz (swoje, nie ludzkie) mikro-/makro-elementy, więc rozwija się „właściwie”, fozosyntezuje wydajnie, a wiec jest w stanie gromadzić zapasy energetyczne, które są również dostępne dla człowieka (pod warunkiem, że ten człowiek ma już skąd-inąd składniki potrzebne do ich przyswojenia i metabolizacji). W artykule brakuje jednego ważnego aspektu: przez dziesięciolecia hodowano odmiany roślin pod kątem ich wydajności z hektara oraz procentowej zawartości „najważniejszych” składników: białka/skrobi (zboża ziemniaki), tłuszczu… Czytaj więcej »

Vaclaw Belzebiush
Gość
Vaclaw Belzebiush

co jest żródłem tej informacji ?

Ractaros96
Gość
Ractaros96

Z hydroponiką to bzdura. Jeśli firmie obsługującej taką farmę będzie zależało na jakości, to takie warzywa i owoce mogą być jeszcze zdrowsze niż z gleby. Farmy hydroponiczne mogą być sterylnymi miejscami odizolowanymi od wpływu środowiska zewnętrznego, czyli m.in. szkodników i drobnoustrojów wywołujących choroby. To oznacza zerowe koszty środków ochrony roślin, w zamian można doinwestować odżywki dla wzrostu roślin, aby miały więcej wartości odżywczych.

sekretyzdrowia
Gość
sekretyzdrowia

Żaden ludzki wynalazek nie jest lepszy i nigdy nie będzie niż ten stworzony przez naturę. Chorób nie wywołują drobnoustroje same z siebie. Mało tego, bez bakterii żaden organizm nie przeżyłby nawet dnia. http://sekrety-zdrowia.org/bakterie-zycie-czlowiek/

marek
Gość
marek

ten „spadek”, i wszelkie tabelki, najczesciej produkowane przez firmy ktore powstaly pare lat temu (farmaceutyczne) a spowodowany jest WYŁĄCZNIE potrzebą sprzedazy ich wyrobow, cudownych suplementow diety (w rzeczywistosci nic nie wartych). Zamiast mikrogramy – sa miligramy, zamiast promil – procenty, tu i owdzie przesunie sie przecinek o jedno czy dwa miejsca w lewo czy prawo (to taka droba „pomyłka”w zaleznosci od potrzeb tworzacego takie „tabelki”, bo przeciez on wie – ze nikt z klientow nie jest w stanie tego ani zmierzyc ani sprawdzic). Za kolejne 20 lat okaze sie ze w bananach jest spadek 150% witaminy B6 i pewnie trzeba… Czytaj więcej »

REKLAMA
%d bloggers like this: